Była to społeczna akcja, w ramach której wręczyliśmy kilkaset
"mandatów społecznych"
(pobierz mandat w wersji do druku)
osobom parkującym w sposób zagrażający bezpieczeństwu i komfortowi pieszych w Szczecinie.
Ta akcja nauczyła nas kilku rzeczy rzeczy:
To nie działa
Owszem – te mandaty trafiają do 5%. Takich którzy naprawdę zaparkowali w ten sposób przez przypadek.
Media to lubią
Ale co ciekawe sprawa okazała się bardzo medialna. Zainteresowały
się nią media ogólnokrajowe. Mieliśmy szereg wywiadów od TVN, przez
TVP po stacje radiowe i gazety. Efekt marketingowy i nagłośnienie sprawy okazały
się większe niż skuteczność akcji.
Politycy to lubią
Okazało się też, że ten temat był interesujący dla polityków samorządowych.
Ze Strażą Miejską można rozmawiać
Ale co najważniejsze, okazało się, że dużo lepszą strategią od
narzekania na służby miejskie, jest próba rozmawiania z nimi.
Straż miejska (OK, lekko przyciśnięta kamerami) okazała gotowość do
współpracy. Co najważniejsze, udało się wypracować pomysł na
zgłaszanie mandatów za pośrednictwem samego zdjęcia. Zapytaliśmy SM w
Szczecinie jak powinno wyglądać prawidłowo wypełnione zgłoszenie, które
umożliwi im wystawienie mandatu bez konieczności wizytacji na miejscu
zdarzenia.